Nawet pod korektorem i mocno kryjącym podkładem nierówności skóry na mojej szyi są widoczne. Właśnie tak zastaje mnie Tessa w łazience, gdy przygotowuję się na dzisiejsze spotkanie z Xo i rodzicami Knightly'ego.
„Wow” – mówi, gapiąc się na nie, podczas gdy ja patrzę na nie w lustrze.
„Wiem. Nie powinnam mu była na to pozwalać, ale ta rzecz w nim… Boże, to wyglądało tak, jakby rozrywało go od środk
















