Zgodnie z obietnicą, Knightly i jego ojciec wracają dokładnie w chwili, gdy zegar wybija za dwadzieścia drugą. Ma na sobie zupełnie inny strój niż ten, w którym wyszedł. Mój samochód zostaje przyprowadzony dla nas, a on mnie uprzedza, odbierając kluczyk od faceta, który nim podjechał.
– Ja poprowadzę – mówi spokojnie, a ja z nim o to nie walczę. – Jak się czujesz?
– Pełna – przyznaję, ponieważ zja
















