Cev nie może przestać gapić się na mojego teścia, gdy ten przegląda niektóre z biznesplanów, które wymyśliliśmy. Mówiąc "wymyśliliśmy", mam na myśli to, że ja gadam bzdury, a Cev robi swoje czary-mary, żeby wyglądało na to, że wiem, o czym mówię. Widzę, że to go męczy. Pan Knightly ani na chwilę nie przestał podskakiwać nogą, ale rozumiem to. Cev jest jednocześnie przerażony i trochę w nim zakocha
















