Ayrie przespała trzy godziny. Xochtl śmiertelnie ich przeraziła. Dziewczynka wczepia się we mnie, gdy Cevin i ja pakujemy moje biuro. Tessa i Maria też są z nami. Żadna z nas się nie odzywa, kiedy wkładam zdjęcia ze ściany w piankowe osłony przed spakowaniem ich do kartonu. Naprawdę mam ochotę się rozpłakać, ale im bardziej z tym walczę, tym bardziej jestem wściekła.
– Altaha – podnoszę wzrok na b
















