Leżałam bezsennie do pierwszej lub drugiej w nocy, walcząc z własnymi nerwami.
Toczyłam ze sobą walkę o to, co zamierzałam zrobić. Podjęłam już decyzję, ale to nie powstrzymało mojego sumienia przed ciągłym sprzeczaniem się ze mną.
Mój pomysł był wręcz idiotyczny, i gdyby Roman nie był moim ochroniarzem, byłam pewna, że zakończyłby moje życie w sekundę, gdyby tylko dowiedział się, czego dokonałam.
















