Perspektywa Seraphiny
Pozwoliłam, by głos Romana ukołysał mnie do snu, pozostając z nim w kontakcie, dopóki nie ogarnęła mnie ciemność.
'Dobranoc, mała księżniczko' – mruknął Roman, a to były ostatnie słowa, jakie usłyszałam, zanim porwał mnie sen.
Zerwałam się z łóżka, gdy w moim umyśle rozbrzmiał głos taty.
'Sero, nie śpisz?' – odezwał się tato.
'Teraz już nie' – zrzędziłam, przecierając zaspane
















