Obudziłam się rano, a zmęczenie po wydarzeniach z zeszłej nocy wciąż się mnie trzymało, wraz z chłodem, jaki przyniósł poranek.
Choć nie byłam na tyle pijana, by zapomnieć o zdarzeniach z minionej nocy, wiedziałam, że nie zasnęłam we własnym łóżku. A jednak to we własnym łóżku się obudziłam.
Koc, którym okrył mnie Roman, wciąż był owinięty wokół moich palców, a ten dziwnie odurzający zapach, który
















