Roman
Jakimś cudem – przez szaleństwo lub łut szczęścia – Król Alfa zatrudnił mnie jako ochroniarza swojej córki.
Powiedzieć, że byłem rozdarty, to jak nie powiedzieć nic.
Zostałem wynajęty i zwabiony obietnicą zabicia małej księżniczki z powodu wielkiej nagrody za jej głowę, tylko po to, by dowiedzieć się, że to małe stworzenie jest moją przeznaczoną.
Jej ojciec, światowej sławy Król Alfa, świado
















