Perspektywa Romana
Znak na mojej szyi piekł w zetknięciu z gryzącym materiałem koszuli. Ból przypominał mi, że to, co się wydarzyło, nie było wytworem mojej wyobraźni.
Nigdy bym się nie spodziewał kogoś takiego jak księżniczka Seraphina, ani jej decyzji, by mnie zaakceptować. W żołądku wirowało mi poczucie winy – emocja, której doświadczałem niezwykle rzadko. Mała księżniczka sprawiała, że czułem
















