Roman
Gdy odwróciłem się do małej księżniczki plecami, resztę czasu spędziłem, desperacko próbując o niej zapomnieć.
Nie mogłem pozwolić, by mała zielonooka piękność doprowadziła mnie do zguby.
Zbudowałem dla siebie jakąś namiastkę życia po tym, jak wreszcie zostawiłem za sobą stare. Było to życie pełne morderstw, ale życie, w którym byłem doskonały.
Znajdowałem się wiele godzin drogi stąd, na obr
















