Moje myśli pędziły jak szalone, gdy opuszczałam gabinet wujka Luciena.
To z mojej winy dziesięciu mężczyzn było martwych. Choć byłam wstrząśnięta do głębi, brakowało mi jednego uczucia — poczucia winy.
Ci mężczyźni zakłócili przebieg mojej urodzinowej Gali i zagrozili życiu niewinnych, a także tych mniej niewinnych osób. Z mojego punktu widzenia to oni byli łatwym celem.
Przez następne pół godziny
















