Roman odszedł; naprawdę odszedł. Właśnie odkryłam tożsamość mojego przeznaczonego, a on w ciągu kilku sekund wyślizgnął mi się z rąk. Nie potrafiłam przyswoić niczego poza przerażającą tęsknotą, którą odczuwałam za Romanem, oraz obłąkańczym pragnieniem podążenia za nim w mrok.
Chloe stała w milczeniu, a jej oczy lśniły od akceptacji. Nie trudziłam się nawet pytaniem, czy od początku o wszystkim wi
















