Seraphina
Miałam w sumie pięć sekund, by ocenić chaos wokół mnie.
Roman klęczał na podłodze, zaledwie dziesięć stóp dalej. Jego pełne usta wykrzywione były w pełnym niedowierzania grymasie, gdy wpatrywał się we mnie swoimi obsydianowymi oczami.
Mężczyźni, którzy go otoczyli, padli na podłogę jednocześnie, każdy z nich leżąc jako niepokojąca sterta na ziemi.
Rozbryzgi krwi plamiły porcelanową podło
















