[Perspektywa trzecioosobowa]
Arthur czuł się naprawdę rozdarty. Minęły dwa dni od niespodziewanego ataku, a on wcale nie czuł się bliżej znalezienia jakichkolwiek prawdziwych odpowiedzi ani osiągnięcia postępów.
Mężczyzna był w pełni słusznie sfrustrowany. Nie chciał opuszczać Genevieve – ani na chwilę, póki wciąż męczyła się z paskudnymi skutkami ubocznymi trucizny. Miał jednak ogromne zaległośc
















