[Perspektywa trzecioosobowa]
Arthur miał wrażenie, jakby w swoim umyśle dotarł do pewnej granicy.
Pod skórą czuł mrowienie. W żyłach buzowała mu krew.
Dokonał odkrycia, z którego nawet nie zdawał sobie sprawy, że go szukał. Zupełnie jakby w jego głowie nagle zapaliła się żarówka — taka, o której nie wiedział, że w ogóle jest jeszcze w stanie wyemitować jakiekolwiek światło.
Część jego samego, co d
















