[Z perspektywy Genevieve]
– Teraz chcę, żebyś o tym pamiętała, dobrze? Cokolwiek powiem i zrobię — nic z tego nie będzie prawdą – powiedział do mnie Arthur.
Ujął moje dłonie w swoje i przyciągnął mnie do siebie. Poczułam, jak niewytłumaczalne gorąco przepływa przez moje ciało, gdy gładził opuszkami kciuków moje zabarwione rumieńcem policzki.
– To wszystko po to, by upewnić się, że Julian wierzy, i
















