[Punkt widzenia Genevieve]
– NIE DOTYKAJ MNIE, DO CHOLERY!!!
Cały dom pogrążył się w ciszy. Wszyscy w pobliżu przerwali to, co robili, i odwrócili się, by zaszokowani gapić się na niedorzeczny widok mnie miotającej się, by wyrwać się z uścisku Sebastiana.
Szamotałam się i wysilałam do tego stopnia, że zaczynały mnie boleć ramiona. Arthur wkroczył do domu tak szybko, jak tylko mógł.
– Genevieve, pr
















