[Z perspektywy Genevieve]
Przez krótką chwilę Arthur i ja wpadliśmy w nasz własny, cichy świat. Kiedy pokazałam mu naszyjnik, który kiedyś należał do mojej matki, zachwycił się jego równie misternymi detalami i rzemiosłem, co w tym należącym do niego.
Całe wcześniejsze napięcie między nami wyparowało w ciągu kilku sekund. W milczeniu wyciągnął dłoń, jakby prosił o pozwolenie na bliższe przyjrzenie
















