[Perspektywa Genevieve]
Całe moje ciało pulsowało nieodpartym, zmysłowym żarem. Nie spodziewałam się, że Arthur pocałuje mnie w taki sposób, ale w żadnym razie nie miałam mu tego za złe. Do diabła, gdyby kontynuował to choćby chwilę dłużej, zsunęłabym się z krzesła i usiadła mu na kolanach.
Pragnęłam wpleść dłonie w jego gęste, ciemne włosy i przyciągnąć go jeszcze bliżej. Chciałam zerwać z niego
















