MAEVE
Mówię poważnie, nie dam rady teraz się z tym mierzyć.
Odwróciłam się, by odejść, ale zgodnie z przewidywaniami, on był szybszy i pospieszył, by zastąpić mi drogę.
– Błagam cię, nie mogę tego robić. Nie będę przez to z tobą przechodzić – powiedziałam z irytacją, unikając jego wzroku.
– Naprawdę? – prychnął z kpiną. – Nie uważasz, że to trochę za ostre w stosunku do kogoś, z kim nadal łączy ci










