POV: MAEVE
Dwaj potężni strażnicy patrzyli na mnie z góry, jakbym właśnie od niechcenia poinformowała ich, że księżyc zrobiony jest z zielonego sera. Na ułamek sekundy ich stoickie, imponujące maski opadły, obnażając czysty, niczym niezmącony szok. Byli elitarnymi egzekutorami stada Ironfang; po prostu nie mieściło im się w głowach, że kobieta mogłaby tak wprost odrzucić bezpośredni rozkaz ich pot










