POV: MAEVE
Zmusiłam się, by zerwać kontakt wzrokowy z Ronanem; tętno mi przyspieszyło, gdy desperacko starałam się zignorować fascynującą iskrę szczerego rozbawienia, tańczącą w jego srebrnych oczach. Skupiając się z powrotem na rzeczywistym powodzie, dla którego tu byłam, zajęłam miejsce w cichej, imponującej atmosferze jego wspaniałego gabinetu. Na masywnym, mahoniowym biurku przede mną leżał ro










