VERA
Weszła do sali pacjenta razem z Rosalind. Musiała zaczekać, ponieważ mężczyzna domagał się jej obecności i została wezwana, gdy tylko się obudził.
"Panie Toby. Jak się pan czuje?" Zapytała z ciepłym uśmiechem.
Mężczyzna może i spał długo, ale wciąż wyglądał na oszołomionego.
Przeniósł wzrok na Rosalind. "Prosiłem o kobietę, która mnie uleczyła."
"Owszem. I stoi przed panem," Rosa










