MAEVE
„Nie, błagam.” Próbowałam usiąść, ale kopnęli mnie w ramię, zmuszając do powrotu na plecy. Upadłam z bolesnym stęknięciem.
Drugi wcisnął się na mnie, a jego nogi znalazły się po obu stronach mojej talii. Natychmiast poczułam obrzydzenie.
Złapał mnie za gardło, a ja tak szybko, jak potrafiłam, otworzyłam srebrny scyzoryk, który zabrałam z fotela, i wbiłam mu go w szyję.
Zawył głuch










