MAEVE
Po długich godzinach poszukiwań udało mi się znaleźć coś, co mogłabym podać Ronanowi w zamian. Choć nie było żadnej gwarancji, że to zadziała, miałam taką nadzieję.
Nastał wieczór, kiedy skończyłam parzyć herbatę i skierowałam się do jego gabinetu, by mu ją podać. To było szaleństwo, że wciąż pracował, nawet kiedy był na terytorium Stada. Zastanawiałam się, czy w ogóle miał czas na










