MAEVE
Ronan odpalił samochód i z piskiem opon wyruszyliśmy na drogę. Początkowo uważałam, że mam szczęście, ale dopiero w tamtym momencie pomyślałam, że może Ronan próbuje mnie zabić za to wszystko, co się właśnie wydarzyło. Bo niby dlaczego, do cholery, jechał tak szybko!?
Pędził z niesamowitą prędkością, sprawiając, że wszystkie budynki i ludzie mijali nas w zamazanej smudze.
Myś










