MAEVE
Ścisnęłam mocniej uchwyt koszyka na zakupy i lekko skinęłam głową.
– Dzień dobry, Alfo Maddox. Przepraszam, mało brakowało, a bym na ciebie wpadła.
– Och, nic się nie stało. – Zaśmiał się cicho. – Nie wiedziałem, że bywasz w takich miejscach. Zajmujesz się lekami?
Tylko przytaknęłam.
– To miło. Ja wpadłem tylko po to, by sprawdzić pewne rzeczy. Dobrze, że cię tu spotkałem.












