MAEVE
Przez całą drogę Ronan nie odezwał się ani słowem. Ale wyglądał na wkurzonego. I to bardzo.
Czy to oznaczało, że wyniki nie pomyśli po jego myśli? Czy dzieci nie były jego?
Gdy dotarliśmy na tereny Watahy, zażądał widzenia z Kianem i Verą. Jednak o ile Kian był na miejscu, o tyle Very nie było. Zadzwonił do niej i nakazał natychmiastowe zjawienie się w Domu Watahy.
– O co tu chodzi










