Kaelen gapiła się na scenę przed nią z niedowierzaniem.
Znowu ją zdradził, ale bardziej bolało ją to, że tym razem zawiodła ją również jej własna intuicja. Nie mogła znieść ani jednego słowa więcej z ust Voktora i uciekła. Biegnąc, wciąż powtarzała w myślach te same słowa. Biegła tak, jakby gonił ją potwór.
– Proszę, nie dotykaj mnie – błagalny szept opuścił jej usta.
Silas swoimi długimi nogami s
















