Voktor zmarszczył brwi, widząc znajome czułe określenie, którego używał wobec Kaelen, i to, jak nieskładnie zostało zapisane. To było imię, które nadał Kaelen i tylko oni oboje o nim wiedzieli. Coś w głowie Voktora zaskoczyło i pobiegł z powrotem w miejsce, gdzie wpadł na niego tamten człowiek. Wiedział, że wychodząc z gabinetu lekarza, w kieszeni miał tylko kluczyki do samochodu. Kiedy pomyślał o
















