„Czy nie zaprosisz nas do środka, Xavio?” – zapytał Voktor z ironicznym uśmiechem.
Strach i wahanie na jej twarzy były wystarczającym dowodem potwierdzającym jego podejrzenia. Gdy nie odpowiedziała, wtargnął do środka, zmuszając ją do cofnięcia się, a tuż za nim wszedł Ryker, który zabezpieczył wyjście.
„Co... skąd... skąd znasz to miejsce?” – wykrztusiła, gapiąc się na nieznajomego blokującego
















