Pozbawiona resztek energii, Kaelen pozwoliła Voktorowi robić, co chciał. Jaki był sens go odpychać, skoro nie miała siły nawet podnieść ręki, a całe biuro i tak było świadkiem tej konfrontacji? Szkoda została wyrządzona, więc została bezwładna w jego objęciach. Zauważywszy, że jej dłonie opadły wzdłuż ciała w geście porażki, Voktor przerwał pocałunek i odsunął się. Widok jej twarzy sprawił, że nat
















