— Sama zrobię kolację, nie musimy zamawiać na wynos.
Voktor był zaskoczony propozycją Kaelen, co sprawiło, że uśmiechnął się jeszcze szerzej. Nie wiedział jednak, że Kaelen jest śmiertelnie zdenerwowana, jakby wyruszała na tajną misję, i zaoferowała gotowanie tylko po to, by czymś zająć myśli.
Voktor usiadł na kanapie w salonie, wspominając czasy, gdy jedli kolacje razem. Minęły ponad dwa lata,
















