W chwili, gdy Voktor zapytał Xavię o list, widział, że bije się ona z myślami, lecz nie był w nastroju na nic innego niż odzyskanie papieru. Czysta furia, którą dostrzegła w jego oczach, sprawiła, że zadrżała i bez dalszego namysłu podeszła do kosza na śmieci, wyciągając z niego list.
– Kim ty, do cholery, jesteś, żeby to wyrzucać?! – ryknął w gniewie, przerażając ją.
Xavia wzdrygnęła się, gdy zer
















