100 dni na rozwód z chłodnym prezesem

100 dni na rozwód z chłodnym prezesem

Autor: Coralie Morand

Rozdział 15
Autor: Coralie Morand
20 lip 2026
— Dlaczego miałabym ci mówić? Żebyś mógł na mnie uważać? — powiedziała Serena z drwiną. Odepchnęła Damiana i szybko dodała: — Mam sprawy do załatwienia. Żegnaj. Odeszła tak szybko, jakby stado wilków deptało jej po piętach. Za każdym razem, gdy była blisko Damiana, wzbierało w niej nieopisane uczucie. W momencie, gdy myślała, że prawie uciekła, usłyszała za plecami głos Damiana: — Sereno. Zatrzymała się, ale nie odwróciła. — Nigdy więcej nie szukaj kontaktu z Vivian — powiedział Damian chłodno i z dystansem. Serena zmarszczyła brwi i w końcu odwróciła się, by spojrzeć na niego. — Naprawdę aż tak się martwisz, że będę nękać twoją drogą kochankę? Damian odpowiedział: — Tak. Serena zamarła na kilka sekund. Potem jej usta wykrzywiły się w zimnym uśmiechu. Bez słowa pokręciła głową i odwróciła się, by odejść. — Nigdy więcej nie szukaj kontaktu z Vivian — powtórzył Damian. — To przez ciebie nie może już grać na pianinie. Jej źrenice rozszerzyły się z szoku, gdy to usłyszała. — Co powiedziałeś? Jednak Damian już się odwracał, by odejść. — Damianie, co miałeś na myśli? Nie odpowiedział i oddalił się wyniośle, znikając z pola widzenia. Serena stała jak wryta w swoim oszołomieniu. „Więc odmówił mi pomocy nie tylko dlatego, że mnie nienawidził? Czy to z powodu tego, co wydarzyło się w przeszłości?” Co jeszcze zrobiła, zanim straciła pamięć? — Trzy dni później Serena ponownie udała się do szpitala. Tym razem nie po to, by odwiedzić Declana czy Vivian, ale na badania kontrolne. Lekarz spojrzał na wynik testu i uśmiechnął się. — Pani Sterling, regeneruje się pani bardzo dobrze. Nie widzę żadnych powikłań. Po kilku sekundach wahania Serena zapytała: — Po wypadku samochodowym straciłam całą pamięć. Chciałabym wiedzieć... Czy te wspomnienia, które utraciłam, kiedykolwiek wrócą? I kiedy? Lekarz spojrzał na jej kartę i westchnął. — Układ mózgowy człowieka jest bardzo skomplikowany. Znamy wiele przypadków, w których pacjenci tracili pamięć po wypadku. Niektórzy odzyskują ją po pewnym czasie, ale są też tacy, którym nigdy nie wraca. Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi na pani pytanie. Serena była rozczarowana. — Ale... — Lekarz spojrzał na nią. — Jeśli naprawdę chce pani odzyskać pamięć, może pani poprosić rodzinę i przyjaciół, by zabrali panią w miejsca, w których często pani bywała, i robili rzeczy, które pani kiedyś robiła. To może pomóc w odzyskaniu wspomnień. Serena skinęła głową na tę radę i odpowiedziała: — Dziękuję, doktorze. — O godzinie 19:00 sala bankietowa była rzęsiście oświetlona, a w powietrzu unosiła się ożywiona atmosfera. Serena przybyła na przyjęcie punktualnie. Otrzymała informację, że Damian również się tam pojawi. Nie żałowała ostrych słów, które wcześniej skierowała do niego, ale ostatecznie... wciąż potrzebowała jego pomocy. Jednak nigdzie nie mogła go dostrzec. Udała się więc do ogrodu, by kontynuować poszukiwania. W ogrodzie znajdował się ogromny basen, a krystalicznie czysta woda migotała w świetle lamp. Kilku gości stało w pobliżu, inni siedzieli na krzesłach, rozmawiając ze sobą. Serena rozejrzała się i w końcu dostrzegła mężczyznę, którego szukała. Podeszła do niego. — Cześć, Damianie. Damian odwrócił się i spojrzał na nią z obojętnością. — Tak? Nawet nie zapytał, co tu robi, jakby już wcześniej wiedział, że się pojawi. — Ja... Serena zdążyła wypowiedzieć tylko jedno słowo, gdy zadzwonił telefon Damiana. Odebrał. Z drugiej strony dobiegł spanikowany głos menedżera Vivian: „Panie Sinclair, stało się coś strasznego! Vivian... Ona...” W tle słychać było krzyki i hałas; brzmiało to tak, jakby menedżer znajdował się w samym środku jakiegoś zamieszania. — Przejdź do rzeczy — rzucił zniecierpliwiony Damian. Menedżer prawie wybuchnął płaczem. „Podczas zdjęć wydarzył się wypadek. Vivian została przez kogoś pchnięta ze schodów i złamała nogi! Wezwałem już karetkę, ale inna aktorka nie pozwala nam odjechać... Na planie panuje chaos! Nie wiem, co robić...” — Dobrze, rozumiem. — Odłożył słuchawkę i ruszył do wyjścia. Serena zmieniła wyraz twarzy. — Damianie... Kiedy ją mijał, wydawało się, że zatrzymał się na ułamek sekundy, po czym ruszył dalej. Serena odwróciła się i chciała pójść za nim, gdy nagle ktoś ją powstrzymał. — Stój tam! — odezwał się arogancki głos. Serena podniosła wzrok i zobaczyła Chloe, która zastąpiła jej drogę w władczy sposób. Miała lekko uniesioną brodę i patrzyła na nią z góry. Serena zaszczyciła ją tylko krótkim spojrzeniem i próbowała ją ominąć. Jednak Chloe z przerażającą miną zablokowała jej przejście. — Ty bezwstydna rozbijaczko małżeństw! Przestań łazić za Damianem! Czy umarłabyś bez faceta? Dlaczego jesteś taka tania?! Serena była wyższa od Chloe, a w tej chwili, mając na sobie wysokie obcasy, górowała nad nią jeszcze bardziej. Samą swoją postawą i aurą Serena przyćmiewała Chloe. Serena wpatrywała się w nią z obojętnością. — Panno Mercer, jestem żoną Damiana od trzech lat i jesteśmy legalnym małżeństwem. Tego określenia powinna pani używać wobec kobiet, które wiedzą, że mężczyzna jest żonaty, a mimo to mu się narzucają. Mam na myśli to, że osoby z godnością nigdy nie ingerują w cudze małżeństwo, nawet jeśli ten żonaty mężczyzna im się podoba. — Z drugiej strony ci, którzy są pozbawieni wstydu, uważają to za powód do dumy, upewniając się, że cały świat o tym wie, wykrzykując to publicznie. Serena mówiła bardzo opanowanym tonem. Jej twarz również pozostała spokojna. Niemniej jednak dla Chloe brzmiało to skrajnie sarkastycznie. Poczuła się sprowokowana. Tym, czego Chloe nienawidziła w Serenie najbardziej, było to jej poczucie wyższości i sposób, w jaki lekceważyła wszystkich dookoła. Serena odwróciła wzrok i wyminęła Chloe. Piękna twarz Chloe wykrzywiła się, gdy patrzyła na elegancką, oddalającą się postać Sereny. Choć niechętnie to przyznawała, przy urodzie Sereny łatwo było zrozumieć, dlaczego każdy mężczyzna mógłby dla niej stracić głowę. Przed upadkiem rodziny Sterling, Serena była bogatą i piękną dziewczyną z szanowanej, wybitnej rodziny. Była najpiękniejszą kobietą w mieście Crestmont. Była kimś, kto był dobry niemal we wszystkim; boginią i wymarzoną kochanką każdego mężczyzny oraz dziewczyną, której zazdrościła każda kobieta — stała się niemal mityczną postacią. Po upadku rodziny Sterling wszyscy czekali, by zobaczyć, jak skończy ta piękność i jak mężczyźni będą się nią bawić. Jednak ona skutecznie uwiodła Damiana i została jego żoną. Nie tylko nie zaznała cierpienia, ale wręcz odzyskała wpływy! „To niesprawiedliwe, że dostaje od życia wszystko, co najlepsze!” — warknęła w duchu Chloe. Zazdrość w końcu wzięła górę. Nagle podbiegła do przodu i wepchnęła Serenę do basenu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 15 – 100 dni na rozwód z chłodnym prezesem | Czytaj powieści online na beletrystyka