„A więc postanowione. Odpuszczę to ze względu na szacunek, jakim darzę rodzinę Kensingtonów”.
Lexi, Arthur, a nawet Serena byli zszokowani jego słowami.
Serena sądziła, że słowa Damiana były jedynie groźbą i nie spodziewała się, że mówi poważnie.
Mówiąc to, Damian zszedł na dół i podszedł do Sereny. „Masz jakieś inne żądania?”
„...” Ponieważ złamanie ręki było już niezwykle surową karą, odparła: „














