Nie dając Vivian szansy na odpowiedź, Damian otworzył drzwi i opuścił pokój.
Zimny wiatr wdarł się do środka, a Vivian stała nieruchomo, podczas gdy głos Damiana wciąż brzmiał w jej głowie.
„Jakim byłem dla ciebie człowiekiem przez te wszystkie lata, Vivian?”
„Przeproś Serenę, kiedy będziesz miała okazję. Ja zajmę się resztą”.
Vivian zaśmiała się ponuro, jakby drwiła z własnej głupoty.
...
Ktoś za
















