Serena wiedziała, że nie dogada się z tak despotyczną kobietą, więc zignorowała ją i chciała wyjść.
Lexi, zakładając, że Serena próbuje uciec, warknęła przez zaciśnięte zęby: — Chcesz uciec po tym wszystkim, co powiedziałaś?! Niedoczekanie! — Następnie podniosła głos i krzyknęła: — Hej, niech ktoś ją złapie i przytrzyma! Dam tej bezwstydnej kobiecie nauczkę!
Służący wymienili niespokojne spojrzeni














