100 dni na rozwód z chłodnym prezesem

100 dni na rozwód z chłodnym prezesem

Autor: Coralie Morand

Rozdział 16
Autor: Coralie Morand
24 lip 2026
Plusk! W momencie, gdy Serena wpadła do basenu, na powierzchni wody rozeszły się kręgi. Był początek zimy, co oznaczało, że woda z powodu spadku temperatury była lodowata. Otoczona przez wodę Serena poczuła się, jakby wpadła do innego wymiaru. Nawet głos Chloe brzmiał zniekształcony, gdy Serena walczyła, by utrzymać się na powierzchni. — Mój Boże! Dlaczego wskoczyłaś do basenu przy takiej pogodzie, panno Sterling? Miałaś ochotę na pływanie? Basen miał dwa metry głębokości i Serena nie mogła dosięgnąć stopami dna. Będąc świetną pływaczką, mogłaby wyjść o własnych siłach. Jednak lodowata woda sprawiła, że w nogę Sereny wbił się skurcz. Nawet dla wprawnych pływaków skurcze mięśni w wodzie są niezwykle niebezpieczne i mogą być śmiertelne, nie wspominając już o sytuacji, gdy woda jest przeraźliwie zimna. Tymczasem Chloe zachichotała złośliwie przy brzegu, rozkoszując się widokiem walczącej Sereny. Z powodu zimna w ogrodzie nie było wielu osób i nikt nie zauważył, że Serena tonie. Chloe stała z założonymi rękami i przyglądała się jej z drwiną. — Co ty robisz w tym basenie, Sereno? Czekasz, aż Damian przyjdzie cię uratować? Marzenie ściętej głowy! Pojechał pomóc Vivian i nie wróci. Serena trzęsła się i bladła w zimnej wodzie. Zamknęła oczy, desperacko próbując utrzymać głowę nad powierzchnią, po czym wykrztusiła: — Mam skurcz w nodze... Wyciągnij mnie! Zanim zdołała kontynuować, lodowata woda wdarła się jej do ust i nozdrzy. Chloe na moment zamarła, ale na jej twarzy szybko pojawił się wyraz ekscytacji. Wokół nie było nikogo i to była jej szansa, by upokorzyć Serenę. Myśl o tym, że może dominować nad wyniosłą panią Sinclair, która niegdyś uchodziła za najbardziej dumną i piękną kobietę, była dreszczem emocji. Zignorowała walkę Sereny, wyjęła telefon i zaczęła nagrywać tę chwilę, by móc pokazać ją Vivian. W odpowiednim momencie mogłaby też wrzucić film do mediów społecznościowych, by cały świat zobaczył, jak marna stała się Serena. Ręce Chloe drżały z podniecenia, gdy zaczęła nagrywanie, kierując obiektyw na Serenę. — Sereno Sterling, bądź mi posłuszna, jeśli chcesz, żebym cię wyciągnęła. W przeciwnym razie... — powiedziała z satysfakcją, kpiąc. — W przeciwnym razie pozwolę ci utonąć! Serena krztusiła się wodą, a gdy jej ciało drętwiało, myśli zaczęły błądzić, a instynkt przetrwania zmuszał ją do wołania o pomoc. Chloe chichotała radośnie, napawając się cierpieniem Sereny. — Chcesz, żebym cię wyciągnęła? Błagaj mnie. Błagaj mnie o pomoc. — Pomóż mi... Pomóż mi! — zawołała słabo Serena. — Hahahaha! — Chloe zaśmiała się histerycznie. — Co mówisz? Mów głośniej, nie słyszę cię! Może powiedz tak: „Pokornie proszę królową Chloe o litość i ratunek. Będę twoją niewolnicą i zrobię wszystko, by odwdzięczyć się za twoją dobroć!”. Słowa Chloe brzmiały w uszach Sereny jak szept diabła, a jej wykrzywiony uśmiech wyglądał przez wodę potwornie złowieszczo. Rozpacz zalewała ją tak samo, jak otaczająca ją lodowata woda. Serena zesztywniała i wkrótce straciła siły do walki. Z tym poddała się i zaczęła bezradnie iść na dno. ... Damian dotarł na plan, gdzie była Vivian, i zastał tam całkowity chaos. Podszedł i zapytał: — Co się dzieje? Menedżerka Vivian, Rita, na widok Damiana poczuła, jakby w końcu nadeszła pomoc. — Panie Sinclair, proszę pomóc Vivian! — Wskazała na młodą kobietę w tłumie i powiedziała: — To aktorka Fiona Adler. Ciągle robi Vivian problemy podczas zdjęć, a kiedy doszło do sceny, w której miała spoliczkować Vivian... celowo psuła ujęcie raz po raz, aż twarz Vivian spuchła. Vivian dała się sprowokować do kłótni, a Fiona zepchnęła ją ze schodów! — I to jeszcze nie koniec. Uparła się, że Vivian musi ją przeprosić, inaczej nie pozwoli jej odjechać! W tłumie Fiona stała przed ambulansem, patrząc na Vivian z arogancją. — Przeproś, Vivian, albo dzisiaj stąd nie odjedziesz! Vivian siedziała na ziemi, jej policzek był opuchnięty, a z dużej rany na nodze sączyła się krew. Spojrzała uparcie w górę i odparła: — Nie zrobiłam nic złego, więc dlaczego miałabym przepraszać? Fiona spojrzała na nią z pogardą. — Siedź tam dalej, skoro odmawiasz! Mam czas. Zobaczymy, kto wytrzyma dłużej! Vivian milczała, a stojący obok reżyser zaczął się pocić ze zdenerwowania. Chciał coś powiedzieć, ale ponieważ Fiona została wprowadzona do obsady przez inwestorów, nie był w stanie jej się przeciwstawić. Wtedy tłum się rozstąpił i z fasonem wszedł Damian. Widząc Vivian na ziemi, zapytał ostro: — Co wy wyprawiacie? Reżyser pobladł na widok Damiana. — Pa... panie Sinclair! Usta Fiony wykrzywiły się w pewnym siebie uśmiechu, gdy go dostrzegła. — Damian... — zamrugała ze zdziwieniem. — Co ty tutaj robisz? Zignorował Fionę i zwrócił się do personelu medycznego stojącego obok. — Co wy robicie? Pomóżcie jej wstać! Personel natychmiast pomógł Vivian i przetransportował ją do karetki. Tym razem Fiona nie protestowała. Gdy Vivian była już w ambulansie, Fiona uśmiechnęła się promiennie do Damiana. — Minęło tyle czasu, Damianie. Nie spodziewałam się ciebie tutaj... Zanim zdążyła dokończyć, telefon Damiana zaczął dzwonić. Spojrzał na ekran i zauważył nazwisko Sereny. Rozłączył się bez chwili wahania, ale natychmiast nadeszło kolejne połączenie z tego samego numeru. Serena dzwoniła do niego ostatnio znacznie częściej niż w zeszłym roku. Jedynie prychnął z drwiną, po czym wyłączył telefon.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 16 – 100 dni na rozwód z chłodnym prezesem | Czytaj powieści online na beletrystyka