Oczy Krzysztofa były zamglone snem. Kiedy jego wzrok spotkał się ze spojrzeniem Janice, pociemniał lekko. Wstał i zapytał: – Która godzina?
Wyglądało na to, że źle spał ostatniej nocy, bo lekko marszczył brwi.
Janice szybko odwróciła wzrok. – Jest… wcześnie. Później mam rozmowę kwalifikacyjną. Możesz iść spać do łóżka.
Spojrzenie Krzysztofa zawisło na jej twarzy na dwie sekundy. – Nie, zawiozę
















