Janice wpatrywała się w żarliwe spojrzenie Lucy, czując pewne niedowierzanie.
"Jak bardzo jest przystojny? Czy tak samo jak Christopher?" Zastanawiała się w duchu.
"No tak, rozumiem. Twoje marzenie się spełniło. Ja wychodzę."
Lucy była wciąż pogrążona we własnych marzeniach, więc naturalnie nie usłyszała słów Janice.
Janice wyszła do windy z torbą na plecach. Kiedy już miała wejść, przed nią poja
















