Następnego ranka Janice poszła do pracy jak zwykle. Ledwo dotarła do windy, zadzwonił jej telefon. To była Yvonne.
Odebrała.
"Janice, jak tam wczorajsza wizyta w szpitalu?"
Janice właśnie zamierzała zadzwonić do Yvonne. Pomyślała: "To przez jej głupi pomysł wczoraj się tak zawstydziłam."
"Widzimy się po południu w kawiarni. Porozmawiamy o tym później."
Po skończonej rozmowie winda właśnie przyjech
















