Oczywiście, Janice nie zauważyła spojrzenia mężczyzny.
Nie śmiała wierzyć, że ten mężczyzna zgodzi się ją poślubić w tak krótkim czasie.
Jej zdaniem wygląd mężczyzny był wyjątkowy. Nawet jeśli jego rodzina była nieco biedna, nie miało to większego wpływu. W końcu to świat, który ocenia wszystko po wyglądzie.
Naprawdę nie musiał się tak spieszyć. Czy on też miał jakiś trudny do opisania powód, jak ona?
Ale skoro już tu była, musiała spróbować. A co, jeśli jej propozycja zadziała?
Janice uspokoiła się i powiedziała:
– Dzień dobry, pozwól, że się przedstawię. Mam na imię Janice Gladwell. Mam 24 lata. Pracuję jako reporter terenowy w stacji telewizyjnej. Wierzę, że ciocia May opowiedziała ci o mojej sytuacji. Spieszę się, żeby znaleźć kogoś, za kogo mogłabym wyjść za mąż. Jeśli się zgodzisz, możemy zarejestrować nasz związek jeszcze dziś.
Po tych słowach Janice spojrzała na mężczyznę z niepokojem. W końcu nie wydawał się tak zły, jak mówiła ciocia May.
W jego spokojnych oczach pojawił się cień zaskoczenia. Spojrzał na Janice przez dwie sekundy, a następnie odwrócił wzrok. Nie wydawał się mieć zamiaru się odezwać.
Janice poczuła się trochę zakłopotana. Zgodził się czy nie?
A może przestraszyła go jej prośba?
Wiedziała, że jej słowa brzmią trochę zbyt swobodnie.
W końcu małżeństwo to poważna sprawa życiowa. Nikt nie powinien się tak spieszyć jak ona. Podjęła tak nierozsądną decyzję, ponieważ znała metody swojej macochy.
Zastanowiła się i postanowiła okazać swoją szczerość. – Wiem, że zawarcie małżeństwa w tak krótkim czasie wymaga odwagi. W końcu musimy żyć razem przez całe życie. Ponadto nie znamy się, więc musimy być ostrożni.
W rzeczywistości, gdyby nie okoliczności, nie zdecydowałabym się na tak szybki ślub. Nie wiem, ile ciocia May ci o mnie powiedziała, ale proszę, bądź spokojny, bez względu na to, jakie mam powody, żeby wyjść za mąż, nie wpłynie to na moją postawę odpowiedzialności w małżeństwie.
Ponadto mam już plany na życie po ślubie. Chociaż nadal wynajmuję mieszkanie, możesz być pewien, że moja obecna praca jest bardzo stabilna, a moja miesięczna pensja nie będzie problemem, aby utrzymać nasze codzienne wydatki.
Słyszałam od cioci May, że jeszcze nie masz pracy, ale to nic. Możesz znaleźć pracę powoli. Tak długo, jak chcesz ciężko pracować, wierzę, że to nie jest problem. Oczywiście, jeśli chcesz przyjąć moją pomoc, mogę ci pomóc ją znaleźć. W skrócie, jesteśmy jeszcze młodzi. Chociaż obecne warunki są trochę trudne, wierzę, że tak długo, jak będziemy chcieli ciężko pracować, nasze życie na pewno się poprawi.
Po tych słowach Janice wpatrywała się w mężczyznę przed sobą z żarliwością. Czuła, że była całkiem szczera.
Ale mężczyzna nadal był bez wyrazu. Jedyną różnicą było to, że spuścił głowę i wiercił się z telefonem komórkowym.
Janice straciła pewność siebie.
Poczuła się trochę zakłopotana. Po raz pierwszy spotkała się z taką sytuacją. W przeszłości, nawet jeśli przeprowadzała wywiad z trudną osobą, nigdy nie było to tak dziwne. Czy nie była wystarczająco jasna?
Janice zaczęła nawet wątpić w swoją zdolność do wyrażania się.
Zawahała się przez chwilę i nie miała innego wyjścia, jak powtórzyć: – Cóż, tyle powiedziałam. Czy masz coś do powiedzenia? Na przykład, jeśli chciałbyś podzielić się jakimiś sekretami lub wymaganiami, nie jestem samolubną i nierozsądną osobą. Kiedy już będziemy małżeństwem, twoje sprawy są moimi sprawami. Tak długo, jak mogę ci pomóc, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc ci rozwiązać wszystko, czy to pieniądze, czy cokolwiek innego.
Janice patrzyła na mężczyznę z nadzieją.
Ale mężczyzna nadal milczał, co całkowicie pozbawiło ją odwagi do kontynuowania.
Wyglądało na to, że nie wie o niej zbyt wiele od cioci May.
Dlatego nie mógł teraz zaakceptować prawdy.
Co powinna zrobić? Czy powinna go dalej przekonywać?
Janice była trochę zasmucona. Obniżyła swoje wymagania do najniższego poziomu, chciała tylko mężczyzny. Nie spodziewała się, że on nadal nie będzie chciał jej poślubić.
Wyglądało na to, że jej plan nie zadziała.
– Wiem, że moja propozycja nie jest zbyt dobra. Jeśli nie możesz jej zaakceptować, zapomnij o tym. Przepraszam, że ci przeszkodziłam – powiedziała Janice ze smutkiem.
Jeśli tak miało być, niech tak będzie. Nie lubiła wywierać presji na innych. Nic dobrego nie wynika z bycia pod presją.
Miała już wstać i wyjść.
– Janice Gladwell?
Mężczyzna nagle się odezwał.
Janice zatrzymała się i spojrzała na niego oszołomiona.
Ciemne oczy mężczyzny lekko się zmrużyły i uśmiechnął się z odcieniem zła.
– Masz przy sobie wszystkie dokumenty tożsamości?
Jego niski i przyjemny głos był odurzający. Janice była przez chwilę oszołomiona, a potem skinęła głową i powiedziała: – Tak.
– Chodźmy.
Mężczyzna wstał z gracją, a jego wysoka postać otoczyła Janice w jednej chwili.
















