Christopher powiedział: "Najpierw coś zjemy."
"...No dobrze" - zgodziła się Janice, odkładając tę rozmowę na później.
Kiedy wszystkie dania zostały podane, oni również byli już prawie skończeni. Janice oniemiała, patrząc na rachunek.
Cóż... przez tego męża zbankrutuje jeszcze dziś wieczorem.
Janice powoli wyjęła kartę kredytową z portfela i wezwała kelnera.
Kelner uśmiechnął się i powiedział:
















