Christopher nie mógł się powstrzymać od cichego chichotu.
– Żartuję. W lodówce jest gotowe jedzenie. Kolacja będzie za chwilę.
Wziął składniki i poszedł do kuchni.
Janice odetchnęła z ulgą, gdy wyszedł.
Nie miała wyboru, musiała się odwrócić i pójść do salonu. Wahała się, zastanawiając się, jak mu o tym powiedzieć.
Nie mogła wymyślić żadnego rozwiązania, dopóki Christopher nie skończył gotować.
C
















