Janice przystanęła.
– Ty o tym wiesz?
Benjamin wyglądał na zakłopotanego. – Janice, pozwól mi się tym zająć. Nie musisz się tym martwić.
Janice prychnęła. – To moja sprawa. Dlaczego miałabym pozwolić ci się tym zająć?
Po tych słowach odwróciła się i odeszła.
Benjamin złapał ją za ramię i powiedział: – Prawdę mówiąc, właśnie spotkałem się z Tiną.
Odpowiedział.
Janice była zaskoczona. – Poszed
















