Kiedy Vanessa skończyła mówić, Malcolm zmierzył ją wzrokiem.
– Vanesso.
Vanessa odparła gniewnie: – Dlaczego? Dlaczego nie mogę tego powiedzieć? To nie jest coś wstydliwego.
– Ty... – Malcolm odłożył sztućce.
Gladys, która chciała tylko stać z boku, wyczuła gniew Malcolma i położyła dłoń na ramieniu Vanessy, aby ją powstrzymać.
Dopiero wtedy Vanessa zamilkła.
Gladys rozejrzała się i spróbowała zał
















