Jednak... jak to możliwe? Jak Krzysztof mógł tam być? Przecież nie pracował w tej firmie. To niemożliwe.
Janice rozmyślała nad tym przez chwilę, ale nie mogła dojść do żadnego sensownego wniosku. W końcu powiedziała: „To był udany dzień”.
Widząc jej zrelaksowany wyraz twarzy, Krzysztof odetchnął z ulgą.
Wcześnie następnego ranka Janice poszła do stacji telewizyjnej, żeby odbić kartę. Kiedy już
















