Janice westchnęła i przekonała samą siebie, żeby nie brać tego na poważnie. Odwróciła się i zobaczyła, że za nią stoi Benjamin.
Patrzył na nią z czułością.
Janice szybko odwróciła wzrok, ale jej serce zaczęło bić szybciej. Kiedy miała go minąć, nagle złapał ją za ramię i powiedział: – Janice, nigdy nie chciałem cię zostawić.
Janice strząsnęła jego rękę i prychnęła: – Panie dyrektorze Taylor, cz
















