Yvonne poczuła się trochę niezręcznie. "Nie miej do mnie pretensji. On mnie o to długo błagał. Poza tym, myślę, że najwyższy czas, żebyście sobie wszystko wyjaśnili."
Janice już miała jej odpowiedzieć, gdy podszedł do nich Benjamin.
Yvonne szybko wstała ze swojego miejsca i powiedziała: "Kontynuujcie. Mam coś do zrobienia w szpitalu, więc muszę iść."
Po tych słowach wyszła.
Odkąd Yvonne wyszła
















